nieOrzechowa niePrzyjemność

Brak komentarzy

Herbata orzechowa

Kiedyś babcia powiedziała mi, że każda kobieta powinna zjadać dokładnie trzy orzechy dziennie. Co prawda, na trzech jest ciężko poprzestać, ale taka dawka gwarantuje systematyczne dostarczanie między innymi cennych dla zdrowia nienasyconych kwasów tłuszczowych bez ryzyka przybrania na wadze. Uwielbiam orzechy i w związku z tym podjadam je regularnie, trzymając się babcinej reguły. Jednak wczoraj skończyłam opakowanie i postanowiłam skusić się na herbaciany eksperyment – Orzechową Przyjemność. Czytaj pełną recenzję herbaty

Poranek o smaku Tequili

Brak komentarzy

Herbata czarna - Tequila Sunrise

Jeśli należysz do szalonych imprezowiczów, to pewnie nieraz zdarzało Ci się kończyć wakacyjną zabawę o wschodzie słońca na bałtyckiej plaży z grupką znajomych i butelką Tequili. A czy myślałeś kiedyś, żeby zacząć dzień od smaku Tequili? Przyznaję, na pierwszy rzut oka brzmi nieco absurdalnie…

Czytaj pełną recenzję herbaty

Rooibos – Truskawkowo-śmietankowa

Brak komentarzy

Rooibos - Truskawkowo-śmietankowa

W końcu nadarzyła się okazja, żebym mogła spokojnie usiąść do stołu z rodzinką przy ciasteczkach i herbatce – urodziny mojej mamy. Ze względu na młodsze kuzynostwo i dość przygnębiającą pogodę, postanowiłam uraczyć gości truskawkowo-śmietankowym rooibosem, którego aromat przypomina mi początek lata. Bez wątpienia był to trafiony wybór!

Czytaj pełną recenzję herbaty

Dwugłos: Kwiat Lotosu

Brak komentarzy

Kwiat Lotosu

Nadszedł wreszcie moment i wraz z żoną zasiedliśmy do kwiatowego przedstawienia. Trzeba przyznać, że Kwiat Lotosu rozwija się w sposób miły dla oka, a wpatrywanie się w ten taniec przypomina ceremonię parzenia herbaty. Warto zdobyć szklany czajniczek, by móc uczestniczyć w rozwoju Kwiatu Lotosu. Pijąc herbatę utworzyliśmy dwugłos na temat smaków i aromatów wyczuwanych w tej rozkwitającej herbacie.

Czytaj pełną recenzję herbaty

Oolong mleczny

1 komentarz

Herbata czerwona - Milk Oolong

Wczoraj późnym wieczorkiem, kiedy wróciłam do domku po szalonym weekendzie i długiej podróży, miałam ochotę tylko położyć się spać. Do snu utulił mnie Milk Oolong – czerwona herbatka o mlecznym posmaku.

Oczywiście, nie ma ona właściwości usypiających, po prostu jej aromat przypomniał mi wieczorne mleko w dzieciństwie. Polecam wypić filiżankę raz na jakiś czas, bo kosztowana często, traci swój prawdziwy urok.

Czytaj pełną recenzję herbaty

Zielona herbata – Green Melody

Brak komentarzy

Green Melody

Zielona herbata Green melody:


Delikatna i kojąca. Dodatki smakowe nie dominują wiodącego aromatu zielonej herbaty. Smak kiwi – słabo wyczuwalny. Polecam, tym którzy nie są przekonani do zielonej herbaty.

Czytaj pełną recenzję herbaty

Herbata jaśminowa – pierwsza faworytka

Brak komentarzy

Herbata biała Jasmine Long Zhu

Najbardziej do gustu przypadła mi Jasmine Long Zhu. Jest niesamowita, ma świetny kwiatowy zapach i jest idealna na kaca (przynajmniej mi bardzo przypasowała).

Na drugim miejscu równocześnie Malina i Poziomka oraz Hawajski Sen. Pierwsza kojarzy mi się z latem i ma przyjemny, owocowy aromat. Natomiast druga, ma słodki posmak aczkolwiek nie wyróżnia się jakoś stanowczo z innych herbat hawajskich które udało mi pić do tej pory.

Czytaj pełną recenzję herbaty